Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

December 02 2017

Biorę tabletkę, łapczywie przepijam
czekam aż zacznie się wreszcie rozpuszczać.
Ostatnio już chyba nie działa
muszę zapisać się znów do lekarza.
ciekawe co powie psychiatra.
Zimny prysznic nie pomaga mi
muszę poszukać znów w sobie sił.
Ciężko wstać jak się nie chce nic
o wszystko trzeba się ze sobą bić.
Najprostsze rzeczy są ciężkie
— KęKę - Nic już nie muszę
Łzy nie lecą chociaż w sobie non stop czuję smutek
Reposted byawakenedwildgirlMartwa13llarwydd
A ja na zewnątrz się wciąż uśmiechałem, nie chciałem się rozpaść przy klasie
Czułem się wybrakowany
Reposted byawakenedlottibluebell
Depresja z nadwrażliwością uczą Cię najpierw dostrzegać smutne szczegóły i szczególiki relacji i swojego miejsca w świecie, tego jak to może się wszystko niefortunnie potoczyć i że kolorowo nie będzie. Później, gdy w pewnym wieku przychodzi apogeum tych doświadczeń, i dołujące myśli walą w ciebie jak sraka praptaka, (co trwało w moim przypadku 6 miesięcy), przepoczwarzasz się z powrotem w kokon ze stadium dorosłego osobnika, (tego świat biologii chyba jeszcze nie opisał) i postanawiasz nie zauważać gówna które cie otacza i na które nie masz wpływu, (bądź jesteś święcie przekonany że nie masz) i na różne sposoby wyrzucasz to z pamięci. Wtedy zyskujesz drugi oddech i jesteś w stanie z pozoru normalnie funkcjonować. No, przynajmniej jesteś w stanie pokazać się między ludźmi.  Za to terapia, ma na celu chyba znów sprawić żebyś najpierw zauważył gówno które jak było tak leży w niezmienionym stanie, z powrotem uznał je za rzeczywistość wołającą o zmianę. I coś dalej z tym robić ale jeszcze nie wiem co, bo miałem dopiero 6 spotkań.
Reposted fromMaryiczary Maryiczary
jestem zmęczona, jestem chora, jestem smutna, jestem sama...  tak bardzo chciałabym nie...
Reposted fromlilikoi lilikoi vianaturalginger naturalginger
Kaleczą się i dręczą milczeniem i słowami jakby mieli przed sobą jeszcze jedno życie.
— T. Różewicz
Nie mogę żyć z ludźmi. To bydło i idioci.

— Stanisław Ignacy Witkiewicz – Listy do żony (1923-1927)
Reposted byllarwydd llarwydd
W srebrzyste pola chciałbym z Tobą iść
I marzyć cicho o nieznanym bycie, 
W którym byś była moją samotnością,
I w noc tę prześnić całe moje życie.
— Stanisław Ignacy Witkiewicz – Szewcy
Sens mojej egzystencji? Gromadzenie złudzeń.
— Emil Cioran - Zeszyty 1957- 1972
Reposted fromintotheblack intotheblack

December 01 2017

Reposted fromFlau Flau viashitsuri shitsuri
Nie było to tego warte, ale jednak chciało mi się płakać.
— Lolita Pille
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viashitsuri shitsuri
Nie pierwszy raz, nie jestem wszystkim czego chcesz.
— A. Dąbrowska Dreszcze
Reposted fromM-M M-M viashitsuri shitsuri
8069 18a4
Reposted fromkjuik kjuik viashitsuri shitsuri
Jest mi tak jakby już było za późno.
— G.Turnau 'Dotąd doszliśmy'
Reposted fromtrytorunaway trytorunaway viashitsuri shitsuri
Myślę, że najsmutniejsi ludzie zawsze próbują z całych sił uszczęśliwiać innych. Wszystko dlatego że wiedzą, jak to jest czuć się kompletnie bezwartościowym, i nie chcą, by inni tak się czuli.
Reposted fromawakened awakened viashitsuri shitsuri
nie wiem jakie życie lubię ale każde zamienię na umieranie z tobą 

November 27 2017

Człowiek nie ucieknie od tego, że słyszy. Nie ucieknie, że widzi. Choćby nie chciał słyszeć, widzieć. Samo mu w uszy, w oczy wchodzi.
— Wiesław Myśliwski - "Traktat o łuskaniu fasoli"
Reposted fromlovvie lovvie viashitsuri shitsuri

November 21 2017

...ale świat się nie skończył, tylko wszystko we mnie
— Agnieszka Osiecka
Reposted fromaletodelio aletodelio viaheavencanwait heavencanwait
2263 6042 500
Reposted frommesoute mesoute viaheavencanwait heavencanwait
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl